OPOWIEŚĆ  PIERWSZA

Wielu ludzi zastanawia się, dlaczego nasza wieś nazywa się Zimnice Wielkie. Legenda mówi, że 700 lat temu obok drogi prowadzącej do Prószkowa (dziś stoi tam kapliczka), istniała mała osada. Mieszkali tam przodkowie dzisiejszych mieszkańców Zimnic. Zajmowali się głównie rolnictwem i polowaniem w pobliskich lasach. Wodę czerpali ze źródła, które do dzisiaj znajduje się w tym samym miejscu. Szczęśliwe i spokojne życie mieszkańców zakłóciła straszliwa choroba. Ludzi trawiła wysoka gorączka i dreszcze, potem umierali w męczarniach. Choroba ta nazywała się zimnica. Tak wymarła cała osada. Nieliczni, którzy ocaleli, przenieśli się bliżej Odry i założyli nową osadę nazywając ją Zimnice (na pamiątkę straszliwej choroby). Wieś się rozrastała, mieszkał tam kowal, rolnicy, rzemieślnicy, młynarz, wapiennik. O zarazie ludzie powoli zapominali. Dziś tylko nazwa przypomina te straszliwe dni. Nasza wieś ma sporo atrakcji, o których możecie przeczytać w specjalnie przygotowanych przez nas reklamówkach.

OPOWIEŚĆ  DRUGA

    

Jak głosi legenda, nazwa naszej miejscowości powstała dawno, dawno temu. Droga, która przechodzi dziś przez środek wsi, była wówczas szlakiem handlowym prowadzącym do Czech. Przejeżdżali tędy kupcy z towarami. Przy drodze znajdowały się głębokie studnie, gdzie strudzeni podróżni mogli napoić swoje konie. Dziś na miejscu tych wodopojów wybudowane są strażackie stawy. W tych studniach woda była bardzo zimna. Od tej zimnej wody powstała pierwsza nazwa wioski- ZIMNO-ZIMNICE.

OPOWIEŚĆ  TRZECIA

 

W dawnych czasach podczas wojny wybuchła epidemia choroby zwanej zimnicą-trzęsawicą. Była to straszna choroba, objawiała się wysoką gorączką i gniciem ciała. Choroba ta zbierała straszliwe żniwo wśród mieszkających tu ludzi. Tych, którzy pomarli, chowano z dala od osad ludzkich, bo była to choroba zaraźliwa. Mieszkańcy osady podzielili się na dwie grupy; mniejsza część ludności udała się na tereny dzisiejszych Zimnic Małych, a większa na tereny dzisiejszych Zimnic Wielkich. Nazwa wsi pochodzi zatem od tej strasznej choroby- zimnicy. Na miejscu, w którym chowano zmarłych, stoi dziś kapliczka pod wezwaniem św. Rocha, upamiętniająca te straszne wydarzenia.

OPOWIEŚĆ  CZWARTA

  

Ta legenda nie jest związana z nazwą, lecz z miejscem w pobliżu naszej wsi. Za Prószkowem przy szosie Prószków-Zimnice Małe stoi drewniany krzyż ufundowany przez rolnika Gallusa w 1903 roku. W tym to właśnie roku podczas wykonywania prac polowych odnaleziono tu zakopane ciało niemowlęcia. Kiedy sprawa wyszła na jaw, matka tego nieszczęsnego dziecka została aresztowana. Jak głosi legenda, do chwili ustawienia tego krzyża codziennie z tego pola dochodził przeraźliwy płacz. Po ustawieniu krzyża nastał spokój. Krzyż stoi do dziś z wyrzeźbioną datą 1903 rok.

Opowieść pierwsza  DAWID  SZYNOL
Opowieść druga ANGELIKA  BROY
Opowieść trzecia ŁUKASZ  CEBULA
Opowieść czwarta EWELINA  RABE